Ostatnie miesiące – dużo emocji, walki i nowych nadziei
Święta minęły bardzo szybko i zanim się obejrzeliśmy, nadszedł ostatni dzień roku.
Kolejny rok za nami – rok pełen wzlotów i upadków, trudnych decyzji, momentów zwątpienia, przerażenia i bezsilności. Był to czas cierpienia i smutku, ale też nadziei, małych kroków do przodu, postępów, wdzięczności i przede wszystkim czasu spędzonego razem.
Zaraz potem rozpoczęliśmy przygotowania do bardzo ważnego dla nas wydarzenia – koncertu zespołu Universe. Był to czas ogromnych emocji – radości, wzruszeń, ale też stresu i wielu przygotowań. Na szczęście wszystko się udało. To był piękny i niezwykle wzruszający wieczór. Dzięki Wam. Dzięki Waszej obecności, wsparciu i sercu.
Pełną relację z koncertu możecie przeczytać tutaj:
https://walkaozycie.pl/universe-koncert-dla-krzysia-17-01-2026/
Czas „leniuchowania” szybko się skończył i Krzyś wrócił do codziennej rehabilitacji.
Jak wiecie, prywatna opieka wraz z rehabilitacją to ogromne miesięczne koszty. Niestety zbiórki na ten cel idą bardzo powoli. Dlatego w sierpniu ubiegłego roku złożyłam wniosek o przyjęcie Krzysia do ośrodka finansowanego przez NFZ.
Pewnie wielu z Was słyszało, jak takie miejsca wyglądają i jakie panują tam warunki. Ja po rozmowach i zobaczeniu kilku takich placówek byłam przerażona. To, jaką opiekę i warunki państwo zapewnia osobom najbardziej potrzebującym, jest trudne do opisania.
W naszym kraju tak naprawdę są tylko hospicja i ZOL-e, które nie zapewniają intensywnej rehabilitacji. Nie ma miejsc dla osób po wypadkach czy udarach – takich jak Krzyś. Dla młodych ludzi, którzy potrzebują intensywnej rehabilitacji, aby mieć szansę na lepsze życie, na życie bez bólu, a w niektórych przypadkach nawet na częściowy powrót do sprawności.
Nie daje się im tej szansy. Rodziny zostają z tym wszystkim same😢
Niestety pomimo, że mam świadomość jak to wygląda jestem zmuszona przez finanse, a raczej ich brak do podjęcia tej decyzji. Po długich poszukiwaniach znalazłam ośrodek w Chorzowie – Betamed. Opinie były dobre, warunki przyzwoite, pokoje nie przypominały typowych sal szpitalnych.
Kiedy składałam dokumenty w sierpniu 2025 r., dowiedziałam się, że czas oczekiwania na miejsce wynosi około 2–3 lata 😤😱
Tak. Tyle trzeba czekać na miejsce w ośrodku, w którym opieka jest dobra.
Do niektórych ZOL-i można było dostać się nawet w kilka miesięcy… ale tam nie oddałabym Krzysia nawet gdyby mi dopłacona miliony.
Wzięłam to na klatę. Powiedziałam sobie – zaciśniemy pasa, damy radę. To „tylko” dwa albo trzy lata. Ze wsparcie osób jakie mamy dookoła siebie ud znam się uzbierać na kolejne miesiące opieki i rehabilitacji.
Potem zaczęła się lawina spraw: badania, transport, przeprowadzka, poradnia żywieniowa i milion innych rzeczy do załatwienia.
Nie zabrakło też naszego pożegnalnego ciacha w Trivicie. Spędziliśmy tam aż 14 miesięcy. To był bardzo intensywny czas – pełen różnych emocji. Bywało lepiej, bywało trudniej, ale przecież nie ma miejsc idealnych.
Poznałam tam jednak wspaniałych ludzi. Ludzi z ogromnym sercem, którym z całego serca dziękuję za wszystko, co wnieśli w nasze życie. Za ich codzienną walkę o Krzysia – o jego zdrowie, o każdy mały krok naprzód, o życie z jak najmniejszym bólem 🫶🏻 Podczas pożegnania nie zabrakło ciepłych słów, uśmiechów i wspomnień… ale pojawiły się też łzy wzruszenia i smutku.
💕Dziękujemy za te 14 miesięcy wspólnej drogi. Tego czasu i tych ludzi na zawsze będziemy nosić w sercu.💕
Udało się!
20 lutego 2026 roku przyjechaliśmy do Chorzowa.
Niestety już drugiej nocy o 3 nad ranem dostałam telefon, że Krzysia zabrało pogotowie. Trafił do szpitala z zachłystowym zapaleniem płuc. Jak do tego doszło – pozwólcie, że na razie przemilczę.
Po ponad 5 godzinach na izbie przyjęć trafiliśmy na oddział wewnętrzny w szpitalu w Chorzowie. Usłyszałam od lekarza, że stan jest bardzo ciężki i że istnieje zagrożenie życia.
To były jedne z najtrudniejszych dni.
Spędziliśmy tam półtora tygodnia. Byłam przy Krzysiu codziennie – od rana do wieczora. 2 marca wróciliśmy do ośrodka.
Pobyt Krzysia jest refundowany przez NFZ, ale w ramach ZOL-u rehabilitacja trwa dosłownie kilka minut dziennie. Trudno to nawet nazwać rehabilitacją. Na szczęście w ośrodku istnieje możliwość wykupienia dodatkowej rehabilitacji prywatnie. Placówka jeszcze niedawno była w pełni prywatna, a od 1 grudnia 2025 roku ma kontrakt z NFZ na 26 łóżek.
Udało nam się nawet wyjść na pierwszy spacer. Powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca i nowych osób. Jesteśmy tutaj dopiero dwa tygodnie, więc tak naprawdę dopiero się docieramy.
Krzyś rozpoczął już rehabilitację i dzielnie ćwiczy.
Prowadzącą fizjoterapię Krzysia jest Pani Marta. Przesympatyczna osoba, z super podejściem. Zaplanowała Krzysiowi zajęcia na pierwsze dnia, tak aby móc go poznać, zobaczyć co zostało już wypracowane, na czym się skupić.
W tzw. międzyczasie dotarło do nas również zamówione pod koniec ubiegłego roku urządzenie multifunkcyjne Baffin, na które zbieraliśmy środki. Dzięki niemu w dni wolne od rehabilitacji mogę sama pionizować Krzysia.
To ogromna pomoc.
W sobotę, 13 marca, mieliśmy konsultację z neurologopedą – panią Eweliną. To wspaniała osoba, bardzo kontaktowa, z ogromną wiedzą i indywidualnym podejściem do pacjenta. Współpraca zapowiada się naprawdę dobrze. Na razie Krzyś jest diagnozowany, aby można było dobrać odpowiednią terapię.
Kupiliśmy również dla Krzysia urządzenie Senator Professional 3D – aparat do drenażu limfatycznego, masażu i oklepywania, który pomaga mu w odkrztuszaniu. Kosztował 1300 zł i będzie wykorzystywany podczas rehabilitacji.
Przed nami kolejny etap tej trudnej drogi. Kolejne wyzwania, kolejne decyzje i kolejne miesiące walki o zdrowie Krzysia.
Najważniejsze jest to, że Krzyś nadal walczy. Dzielnie znosi rehabilitację, ćwiczy i każdego dnia robi tyle, ile tylko jest w stanie. Każdy najmniejszy postęp daje nam ogromną nadzieję i siłę, żeby iść dalej.
Ale prawda jest też taka, że sami nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego udźwignąć.
Koszty rehabilitacji, sprzętu i potrzebnych na codzień Krzysiowi rzeczy są nadal wysokie. Każdy miesiąc to kolejne tysiące złotych, które musimy znaleźć, aby Krzyś mógł dalej walczyć o życie bez bólu i o choćby najmniejszą szansę na poprawę.
Dlatego z całego serca prosimy Was o dalsze wsparcie ❤️ ❤️
Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo naprawdę ma znaczenie.
To dzięki Wam Krzyś wciąż ma szansę ❤️
To dzięki Wam możemy walczyć dalej ❤️
❤️ Dziękujemy, że jesteście z nami w tej walce ❤️
Kochani możecie wesprzeć Krzysia na kilka sposobów:
❤️ dokonując wpłaty na https://zrzutka.pl/pfs6sf – każda złotówka ma znaczenia
❤️ przekazując 1,5% podatku https://www.siepomaga.pl/krzysztof-helm/procent-podatku – to nic nie kosztuje
❤️ dołączając do naszej grupy na FB, gdzie znajdziecie naprawdę super rzeczy https://www.facebook.com/groups/1153857015983014 – możesz zyskać coś dla siebie i pomóc Krzysiowi.
